Serwis Kibiców Piasta Gliwice
LogowanieRejestracja
Reklama
Reklama
Hiszpański krztusiec

alt

Popisowe dni Marcina Brosza i Dariusza Dudka. W ciągu kilkudziesięciu godzin najpierw z nieskrywaną pogardą potraktowali kibiców, a potem zlekceważyli prezesa klubu.

Używając wyszukanego eufemizmu, pora zauważyć, że polityka informacyjna Piasta Gliwice mocno kuleje. W minionym tygodniu gliwiczanie gościli na zgrupowaniu w Grodzisku Wlkp. i rozegrali tam dwa pierwsze tej zimy sparingi. Kontakt z trenerami? Żaden, mimo kilkudziesięciu prób jego nawiązania. Prezes klubu, Józef Drabicki, zgodził się, że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Ale nawet on nie był w stanie wpłynąć na krnąbrny duet szkoleniowców. Został przez nich otwarcie zlekceważony...

Klub, który wiosną wrócić chce na salony, przykucnął w medialnym zaścianku. Operatywny rzecznik i kulturalny prezes to dzisiaj trochę za mało. Nie ma mowy o budowaniu pozytywnego wizerunku klubu w sytuacji, gdy duet szkoleniowców chowa się we własnym cieniu.

Marcin Brosz i Dariusz Dudek - duet jedyny taki. W niedzielny poranek, dzień po powrocie ze zgrupowania, obaj panowie zasiedli ze swoimi bliskimi do rodzinnego śniadania. Wszystko świeżutkie, chrupiące, prosto ze sklepu. Za smaczny posiłek zapłacili mieszkańcy Gliwic. Ci sami, którzy płacą lokalne podatki – to z nich uzbierano właśnie rekordową dotację dla klubu: 5,5 mln złotych.

Z tych pieniędzy Brosz i Dudek pobierają comiesięczną pensję. Co dają kibicom w zamian? Niewiele. Podczas ostatniego zgrupowania nie raczyli odezwać się do nich ani słowem. Po pierwszych sparingach próżno było szukać w Polsce jednej gazety lub portalu, w którym można by znaleźć chociaż ślad ich wypowiedzi.

A to nie pierwszy tego typu incydent. Coraz wyraźniej widać, że ambitni trenerzy Piasta uczynili sobie z klubu prywatny folwark. Czują się tam panami na włościach, a cała reszta może co najwyżej pozamiatać podłogę. Sam prezes klubu przez cztery dni zapewniał, że rozmawiał z trenerami, prosił, tłumaczył i że na pewno obaj będą do dyspozycji dziennikarzy. Został jednak przez swoich podwładnych jawnie zlekceważony. Przykra sprawa, bo akurat Józef Drabicki to porządny człowiek. Nie zasługiwał na takie potraktowanie...

Ale tak właśnie wygląda budowanie klubowego wizerunku. Ludzie codziennie rano idą do kiosku po gazetę albo wchodzą na portal. Chcą poczytać coś o Piaście. Chcą i mają do tego pełne prawo, bo przecież co miesiąc wypłacają trenerom pensje. Tymczasem gliwickiego klubu w mediach praktycznie nie ma. Bo folwark jest prywatny...

Trener Dudek wziął na siebie ciężar medialnych obowiązków, ale czuje się nim wyraźnie przygnieciony. Kiedy ma już coś do powiedzenia, to mówi z nisko pochyloną głową. Przy każdej sposobności, nawet niepytany, czołobitnie dziękuje władzom miasta za wsparcie. I powtarza, że z dnia na dzień jest coraz lepiej i klub cały czas idzie do przodu.

Nie, Darku, nie idzie do przodu. Może by i szedł, gdybyś tego nie sabotował. Ale na razie działasz jak kotwica, która ugrzęzła w mule i zaplątała się w przybrzeżnych szuwarach. Dlatego dzięki tobie ta łódź nie popłynie, nawet przy dobrym wietrze...

Piast przypomina dzisiaj restaurację, która założyła białe obrusy i zaprasza do siebie wszystkich chętnych. W środku krząta się dwóch pomysłowych kucharzy, lista dań bogata, pieniędzy na jadło nie brakuje. Ale na zewnątrz odrapane ściany, klamka odpada, a dzwonek nie działa. Wejdą tylko ci najbardziej głodni, reszta odwróci się na pięcie i więcej tu nie wróci.

Nowy stadion to nie wszystko. Trzeba jeszcze umieć ładnie na niego zaprosić. Oczywiście można zrobić weekend otwarty, oprowadzić po stadionie i dać każdemu kolorowy balonik. Ale to trochę za mało. Wiosną trybuny wypełnią tylko ci, którym dzisiaj nikt nie zabroni żyć Piastem każdego dnia. Jeśli ktoś przez całą zimę będzie trzymał zespół za grubą kotarą, niech nie spodziewa się, że w rundzie rewanżowej co tydzień zasiądzie przy Okrzei 10 tysięcy ludzi. Baloniki fajna rzecz. Ale sztuka marketingu to sztuka bliskości...

Tymczasem Brosz i Dudek wymyślili sobie, że teraz wszystko będą robić na hiszpańską modłę. Byli raz w Hiszpanii na rekonesansie, zobaczyli mecz Realu i Barcelony. Potem wrócili i obwieścili, że Piast nie musi się niczego wstydzić. A następnego dnia podążyli tropem Jose Mourinho – skoro on nie dzieli się wrażeniami z każdego sparingu, to oni też nie muszą. Wierzą, że dzięki temu są teraz bliżej Europy...

A propos Hiszpanii – w tym miejscu mała anegdota, historia autentyczna. Były rzecznik jednego ze śląskich klubów oznajmił niedawno, że uczy się języka hiszpańskiego i robi bardzo szybkie postępy. Ktoś rezolutny zapytał go podchwytliwie, co oznacza słowo „cisterna". Rzecznik chwilę podumał i wykrztusił z błyskiem w oku: „Ciężarówka!". Nie miał jednak racji. Chodziło o spłuczkę – montowaną zwykle w toalecie nad klozetem.

W taki sam sposób szybkie postępy robią trenerzy Dudek i Brosz.

Jak potoczą się ich dalsze losy? Mimo wszystko wypada im życzyć, żeby nie skończyli jak inni cisi i samowystarczalni. A kilku takich już było. Też mieli kiedyś swoją szansę. Ale któregoś dnia wpadli pod cisternę i schną do dzisiaj...

 

Komentarze

 
#1 żenuaspeaker 2012-02-01 18:16
To że nie chcą gadać to trzeba im zaglądać do talerzy przy śniadaniu, trochę więcej kultury trzeba, żenujące.
 
 
#2 Żenadaeustahy66 2012-02-02 15:43
Panie Kordek czy możesz już pan przestać szukać dziury w całym ? Biorąc pod uwagę że każdą wypowiedź i gest Brosza i Dudka sie podważa nawet jeśli robią dobrze to ja sie nie dziwie ze nie chcą rozmawiać z nikim z poza klubu.No i co ty sie chopie czepiasz tych podatków ? A ty myślisz że twoi rodzice pieniądze sobie drukują ? Nie ! zarabiają za prace! a skąd ta kasa ? też z pieniędzy podatników ! Brosz też płaci podatki wiec daj mu w spokoju jeść śniadanie i dajmy wszyscy spokój naszej ekipie przygotowywać sie do sezonu bo jak spieprzą coś to będzie to przede wszystkim nasza wina i mówi to KIBIC Piasta.Niech robią swoje
 
 
#3 Panie eustahy66Mościak 2012-02-03 15:26
To nie jest jego tekst, u góry masz źródło. A sam felieton zawiera trochę prawdy, ale też są rzeczy, z którymi niekoniecznie można się zgodzić.
 
Polub nas!

Ankieta
Awans czy baraże z Pogonią?


Strzelcy

17 - Wojciech Kędziora
11 - Ruben Fernandez
8 - Tomasz Podgórski
4 - Adrian Świątek
4 - Rudolf Urban
3 - Pavol Cicman
3 - Łukasz Krzycki
3 - Adrian Klepczyński
2 - Wojciech Lisowski
1 - Tomasz Bzdęga
1 - Geodiminas Paulauskas
1 - Mateusz Matras

Asystenci

10 - Tomasz Podgórski
9 - Pavol Cicman
6 - Wojciech Kędziora
4 - Rudolf Urban
4 - Adrian Świątek
3 - Ruben Fernandez
2 - Geodiminas Paulauskas
2 - Tomasz Bzdęga
2 - Mateusz Bodzioch
2 - Adrian Klepczyński
2 - Mariusz Zganiacz
1 - Wojciech Lisowski
1 - Kamil Groborz
1 - Mateusz Matras
1 - Tomas Docekal

Klasyfikacja kanadyjska

23 - Wojciech Kędziora
18 - Tomasz Podgórski
14 - Ruben Fernandez
12 - Pavol Cicman
8 - Rudolf Urban
8 - Adrian Świątek
5 - Adrian Klepczyński
3 - Łukasz Krzycki
3 - Geodiminas Paulauskas
3 - Tomasz Bzdęga
3 - Wojciech Lisowski
2 - Mateusz Matras
2 - Mateusz Bodzioch
2 - Mariusz Zganiacz
1 - Kamil Groborz
1 - Tomas Doceka

Żółte kartki

10 - Tomasz Podgórski
10 - Jan Buryan
8 - Mateusz Matras
6 - Adrian Klepczyński
6 - Wojciech Lisowski
6 - Mariusz Zganiacz
4 - Pavol Cicman
4 - Tomasz Bzdęga
4 - Łukasz Krzycki

3 - Adrian Świątek
3 - Rudolf Urban
2 - Wojciech Kędziora
2 - Geodiminas Paulauskas
2 - Jakub Szmatuła
2 - Alvaro Jurado
1 - Kamil Groborz
1 - Marcin Pietroń
1 - Dariusz Trela
1 - Fernadno Cuerda

Czerwone kartki

2 - Jan Buryan
1 - Tomasz Podgórski
1 - Tomasz Bzdęga
1 - Adrian Świątek
1 - Łukasz Krzycki
1 - Mateusz Matras

Społeczność


Gościmy
Naszą witrynę przegląda teraz 335 gości i 3 użytkownik