
Przełamanie przyszło późno, ale ważne, że w ogóle przyszło. W derbowym pojedynku z Polonią Bytom, Adrian Świątek zdobył swoje dwie pierwsze bramki dla gliwickiego Piasta. Napastnik podzielił się z nami swoimi wrażeniami z tego spotkania i także między innymi docenił wkład kibiców w ostatnie wyniki drużyny. Zapraszamy do wywiadu z Adrianem Świątkiem.
Sebastian Kordek: Za nami ostatni mecz tej rundy. Jak go oceniasz?
Adrian Świątek: - Z przebiegu gry, gdy graliśmy w przewadze, prezentowaliśmy się dużo lepiej, aniżeli Polonia, która ograniczyła się tylko do kontrataków. My mieliśmy swoje sytuacje. Ja na początku drugiej połowy trafiłem w spojenie słupka z poprzeczką, ale wygraliśmy 3:1 i to się liczy.
Mówisz o czerwonej kartce. Arka także grała o jednego mniej, a mimo to wywalczyliśmy tylko remis 2:2.
- Raz się uda to wykorzystać, a raz nie. Tym razem się udało. Jednak nie zapominajmy, że na początku, to my przeważnie graliśmy w dziesięciu. Wydaje mi się, że te dwie żółte kartki były słuszne, przynajmniej ta druga, bo pierwszej nie widziałem. Przy drugiej, Janek został kopnięty w twarz i w konsekwencji zawodnik gości zobaczył czerwoną kartkę. Jednak najważniejsze są trzy punkty, bo one cieszą i o nie gramy.
Strzeliłeś swoje dwie pierwsze bramki dla Piasta. Jesteś zadowolony?
- Jestem zadowolony, nawet bardzo. Jeszcze bardziej cieszą jednak trzy punkty, które powędrowały do nas.
Po końcowym gwizdku na tablicy świetlnej widniał wynik 3:1, ale mogło być chyba jeszcze wyżej?
- Cieszmy się z tego, że wygraliśmy. Nieważne jak, w jakim stylu, ale wygrywajmy te mecze, a awans będzie nasz.
Mówisz o awansie, a tymczasem w klubie ciągle się powtarza, że walczymy o utrzymanie...
- To znaczy tak, gramy o utrzymanie. Mówię to w kontekście takim, że jeśli kibice będą przychodzić tak licznie, jak dotychczas przez te trzy mecze, to są oni naszym dwunastym zawodnikiem i dodają nam otuchy.
Nawiązując jeszcze do kibiców. Chciałbyś im coś przekazać?
- Bardzo nam pomogli. Kibice są tutaj dwunastym zawodnikiem, zawsze będziemy to powtarzać i to się liczy.
Teraz przed Wami kilka miesięcy przerwy. Przyda się ten odpoczynek?
- Przyda nam się ta przerwa. W zasadzie będziemy poza ligą do połowy marca, bo wtedy powracają spotkania o punkty. Mam nadzieję, że trenerzy to wszystko dobrze przygotują. Wierzę, że rozsądnie będzie to poukładane i będziemy dobrze przygotowani do meczu z Pogonią.
Rozmawiał: Sebastian Kordek | Źródło: własne


15 - Wojciech Kędziora
9 - Tomasz Podgórski
21 - Wojciech Kędziora
2 - Jan Buryan



