
Niestety, drugi mecz w Gliwicach nie przyciągnął już tak dużej liczby kibiców, co inauguracja nowego obiektu. Głównym powodem takiego stanu była niemal zerowa promocja spotkania ze strony władz klubu oraz miasta. Kolejnym elementem, który trzeba poprawić, to... powierzenie kluczy do bram osobie ODPOWIEDZIALNEJ!
Informowaliśmy o sytuacji z ubiegłego tygodnia, gdzie wejście kibiców na stadion przy Okrzei zostało opóźnione, z powodu zagubienia kluczy do kłódek. Dopiero przecięcie łańcuchów pozwoliło na otwarcie bram. Przed meczem z Arką sytuacja powtórzyła się, co opóźniło wejście fanów o 30 minut. Jeżeli znalezienie kogoś odpowiedzialnego za klucze do bram jest zadaniem zbyt trudnym, my możemy się tym zająć. Na obiekcie meldujemy się zawsze dużo wcześniej, więc spokojnie otworzymy wszystkie furtki. Zainteresowanych prosimy o kontakt (zakładka Serwis -> Kontakt).
Samo spotkanie nie wzbudziło takiego zainteresowania widzów, jakie można było sobie wymarzyć. Przy Okrzei zawitało tylko 7500 osób. To potwierdziło, że o klienta (w tym wypadku kibica) trzeba walczyć. Klub nie zastosował żadnej akcji marketingowej, nie zachęcał do przyjścia na stadion (poza stroną internetową i facebookiem), nie dotarł do grupy potencjalnie zainteresowanej widowiskiem. Niestety, realia są takie, że stadion - nawet 10-tysięczny - sam się nie zapełni. Dodatkowo pustkami świeciła loża VIP, na którą miejscówka kosztowała... 150zł. Chytry dwa razy traci.
Apelowaliśmy tydzień temu o ZEGAR ODMIERZAJĄCY CZAS MECZU. Nasze postulaty okazały się zbędne, gdyż dzisiaj wszyscy widzowie zamiast czasu gry, na telebimach ponownie oglądali aktualną godzinę, co w czasach powszechnej elektroniki nie jest tak istotne. Każdy dysponuje własnym czasomierzem, zaś podczas emocji piłkarskich bardzo ważną sprawą jest aktualna minuta meczu, zwłaszcza przy takich horrorach, które fundują nam piłkarze.
Podczas meczów na starym stadionie Piasta, czy występując w roli gospodarza w Wodzisławiu Śląskim, można było na wiele spraw i niedoskonałości spojrzeć z przymróżeniem oka. Teraz, gdy Europa zawitała do Gliwic, trzeba wymagać profesjonalizmu od wszystkich, natomiast to, co podczas meczu z Arką Gdynia wyczyniał spiker zawodów, wołało o pomstę do nieba. Rezerwowy, pod nieobecność Andrzeja Sługockiego spiker mylił się praktycznie w każdym zdaniu, przekręcając notorycznie nazwiska piłkarzy... Piasta. Ten Pan niestety znany jest z pomyłek dużego kalibru. Skandal. Proponujemy zmianę na stanowisku rezerwowego spikera zawodów Piasta.


15 - Wojciech Kędziora
9 - Tomasz Podgórski
21 - Wojciech Kędziora
2 - Jan Buryan




Komentarze
Wiadomo było że w piątek jest święto, więc ze sprzedażą należalo ruszyć od poniedziałku. Natomiast ilość godzin sprzedaży biletów mogła by ulec zwiększeniu. We wrocławiu czy wa-wie mają dużo większe stadiony...
A np. jak się trafią 3 mecze w tygodniu to nie ma co marzyć na dobrą frekwencje na mecz nr 2 i 3...;/