
Zespół gliwickiego Piasta po raz pierwszy w historii będzie przygotowywał się do rundy wiosennej w słonecznej Hiszpanii. Zawodnicy oraz sztab szkoleniowy wyruszy z lotniska zlokalizowanego w Krakowie- Balicach. W kadrze Piasta pojawiło się niewiele zmian personalnych, w porównaniu z poprzednią rundą. O pierwszą część okresu przygotowawczego oraz plany i założenia na wiosnę zapytaliśmy Łukasza Krzyckiego.
Patryk Ogórek: Jesteście po pierwszym obozie i sparingach. Jak ocenia Pan ten przepracowany czas?
Łukasz Krzycki: - Uważam, że to był dobrze przepracowany okres. Zrealizowaliśmy w nim cały plan, jaki sobie założyliśmy. Pierwszy obóz i mecze kontrolne rozpatrujemy na „plus”.
Na zgrupowanie wyruszacie do słonecznego Alicante. Pomoże Wam to w przygotowaniu do rundy wiosennej?
- Oby tak. Każdy z nas pokłada duże nadzieje, że przyjdzie nam przygotowywać się w ekskluzywnych warunkach. W Polsce aura nie dopisuję, a w Hiszpanii będziemy mogli trenować na trawiastych boiskach i nie będą nam przeszkadzać duże mrozy, jakie występują w naszym kraju.
Jak do tej pory zespół Piasta wzmocnił jeden zawodnik, jest nim Fernando Cuerda. Czy według Pana wniesie on solidną jakość w grę formacji obrony?
- Uważam, że każda nowa osoba pojawiająca się w klubie wzmacnia rywalizację na danej pozycji, co jest pożytkiem dla całego zespołu. Fernando jest doświadczonym zawodnikiem, wiec jestem przekonany, że będzie rywalizował o miejsce w podstawowym składzie.
Nie boi się Pan rywalizacji wśród stoperów?
- Rywalizacji się nie boję. Mam nadzieję, że ją wygram i będę podstawowym obrońcą na wiosnę. Zdrowa rywalizacja wśród stoperów może tylko podnieść nasze umiejętności, więc na treningach będzie ciekawie.
Jest problem, aby porozumieć się na boisku z Fernando Cuerdą, bądź Rubenem Jurado?
- Niestety, na początku jest problem. Mam nadzieję, że w klubie będzie zmierzało to w dobrym kierunku i Hiszpanie będą się uczyć polskiego albo chociaż zwrotów boiskowych.
W Hiszpanii zagracie kilka ciekawych i egzotycznych sparingów. Jak Pan ocenia te drużyny?
- Rywali na pewno mamy fajnych i wymagających. Na tle naszych sparingpartnerów możemy sprawdzić, na jakim poziomie stoi nasza gra, ale także podpatrzyć ich założenia taktyczne i się wiele nauczyć. Na takie mecze jak z Elche czy Dnipro nie trzeba się dodatkowo motywować.
Uważa Pan, że drużyna wiosną będzie mocniejsza i zdeterminowana, aby wywalczyć upragniony awans?
- Zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby drużyna oraz gra wyglądała lepiej, niż miało to miejsce jesienią. Ja zrobię wszystko, aby znów zagrać w barwach Piasta w Ekstraklasie.
Co będzie atutem Piasta w rundzie wiosennej?
- Miejmy nadzieję, że drużyna i większość meczów granych na własnym stadionie.
Nie boicie się, że presja wyniku, jaka będzie na Was ciążyć w zbliżającej się rundzie, może Wam tylko przeszkadzać? Każdy od Piasta będzie oczekiwał zwycięstw w meczach na własnym obiekcie.
- Póki co się nie boimy i patrzymy optymistycznie w przyszłość. Myślę, że wiele drużyn chciałoby mieć taki komfort jak my, aby praktycznie całą rundę grać u siebie, przy pełnych trybunach i głośnym, motywującym dopingu. Bądźmy dobrej myśli, że wywalczone punkty u siebie uszczęśliwią każdego z nas w maju.
Rozmawiał: Patryk Ogórek | Źródło: własne


15 - Wojciech Kędziora
9 - Tomasz Podgórski
21 - Wojciech Kędziora
2 - Jan Buryan



